„— O, nie! — odpowiedziała pośpiesznie Andrea.
— Dlaczego
— Wasza Królewska Mość raczy mi pozwolić, bym wróciła do domu. Po wzruszeniach, jakich doznałam, odczuwam ogromną potrzebę odpoczynku.
— Bądź szczera ze mną, hrabino, i powiedz mi, czy spotkało cię coś przykrego ze strony króla
— Ależ nie, Wasza Królewska Mość, absolutnie nic!
— Możesz mi powiedzieć, jeżeli tak było. Król czasami nie oszczędza swych przyjaciół.
— Jego Królewska Mość zgodnie ze swoim zwyczajem obdarza mnie ponad miarę swoimi względami, ale...
— Ale ty, hrabino, wolałabyś go nie widzieć, prawda Hrabio, coś się za tym stanowczo kryj! — powiedziała królowa, zwracając się do hrabiego de Charny rozbawionym tonem.
W tej samej chwili hrabina skierowała w stronę królowej wzrok tak wymowny, a jednocześnie tak błagalny i zagadkowy, że królowa zrozumiała, ii nadeszła pora, by położyć kres tej małej wojnie.
— A więc, droga hrabino, pozwólmy hrabiemu, by wykonał polecenie, jakie mu dałam, a ty udaj się do domu lub, jeżeli .wolisz, zostań tutaj. Idź więc, hrabio — mówiła dalej królowa, przy czym nie uszedł jej uwagi wyraz wdzięczności, jaki rozlał się na twarzy Andreu
Natomiast hrabia go nie zauważył lub po prostu nie chciał zauważyć. Ujął swą żonę za rękę, uradowany, że powraca do sił, a jej policzki znów nabierają rumieńców.“(12)
<<<< Karol - nigdy później
| Zdjął marynarkę i przewrócił >>>>
Typy |Pielęgnacja twarzy |alveo