„Sytuacja wyjściowa Muller po pełnych sukcesów przeżyciach, poszukiwany jest przez niemieckich filmowców. O jego kampanii kongijskiej pisano już wielokrotnie przed naszym przybyciem. Stąd niebezpieczeństwo, że Muller, który — o czyni wiedzieliśmy — dobrze zna prawa zachodniej giełdy prasowej, który rozumie, że relacja musi być „gorąca", jeśli chce być pokupna — może się zainteresować, dlaczego dopiero teraz przychodzimy do niego... Na pewno wzbudzilibyśmy w nim nieufność, gdybyśmy nasze zainteresowanie jego osobą ograniczyli wyłącznie do epizodu kongijskiego. Rzeczywiście, mówił później „Przecież akcja kongijska już dawno zeszła z łamów prasy!" Po czym jednak, rozbawiony, opowiedział nam, jak to żądni sensacji reporterzy wpadali do obozu, gdyż każdy z nich chciał mieć swojego własnego „Kongonieboszczyka"8.
Nasz kontrargument przygotowujemy serię filmów o „wojnie nowoczesnej", serię, w której oprócz niego wystąpią ró%vnież inne autorytety z tej dziedziny. Kwestia aktualności zjedzie więc na dalszy plan... Takie postawienie sprawy uzasadniała okoliczność, iż znaliśmy również teoretyczne prace Mullera. Mieliśmy bowiem okazję przeczytać jego dopiero co wydaną książkę pt. Współczesny żołnierz najemny, która ukazała się również w Paryżu pt. Les nouveaux mercenaires. Muller jawił się w niej jako zdeklarowany i fanatyczny antykomunista. Lektura ta rozwiała także ostatecznie kolportowany w zachodnich relacjach prasowych mit, jakoby Muller był przypadkiem marginesowym czy wręcz wyjątkowym. Zachodni manipulatorzy opinii publicznej, którzy swoich odbiorców absorbują dziejami filmowego herosa James Bonda, nie mogli zaprzątać uwagi społeczeństwa wyczynami prawdziwego „bohatera", mającego przecież na swoim sumieniu setki murzyńskich istnień. W prasie wielkonakładowej zabrakło miejsca nawet na jedno zdanie, które by sytuowało Mullera i jego wyczyny w kontekście politycznym.“(14)


usługi cateringowe |pozycjonowanie |systemy asekuracj